Krasnale ogrodowe. Historia i rola w kompozycji ogrodowej.

krasnale ogrodowe

Czy zastanawialiście się kiedyś skąd w ogóle wzięły się krasnale ogrodowe? Moda na ozdabianie ogrodów różnorakimi figurkami, ustawianie scenek i kompozycji z ich udziałem? Czy krasnale to tylko kicz i ogrodowe dno? Czy może jest jakiś sposób aby zgrabnie ograć ten temat w ogrodzie?

Prakrasnale.

Niemal od zarania dziejów sztuki ogrodowej do kompozycji ogrodów wprowadzano różnorakie elementy architektoniczne i rzeźbiarskie. W dużej mierze pełniły one wyłącznie rolę ozdobna, dekoracyjną, wzbogacały kompozycję. I tu już zaczyna się historia praojców dzisiejszych krasnali, które jakby nie patrzył pełnią, w założeniu osób wprowadzających je do ogrodu, rolę dekoracyjną, wzbogacają kompozycję!

Nurt sentymentalny, czyli osiemnastowieczna ekspolozja ogrodowego kiczu.

Ja upatruję faktycznego początku trendu krasnalowego gdzieś w XVIII wieku na etapie rozwoju nurtu ogrodów sentymentalnych. Moje przypuszczenia potwierdza Wikipedia, gdzie przeczytacie bardzo obszerną historię krasnala ogrodowego. Krasnale to niemiecka interpretacja panującego wówczas nurtu zdobienia ogrodów i parków figurami ludzi i zwierząt. Dziś trend ten rozrósł się i poszerzył o szereg innych motywów i tematów. Wszystko jednak zaczęło się jeszcze inaczej. Przyjrzyjmy sie więc całej sprawie od początku.

krasnale ogrodowe
Osiemnastowieczne wzory krasnali ogrodowych za Wikipedia (domena publiczna).

Przypomnijcie sobie mój wpis o Trianon, `sztucznej` wiosce Marii Antoniny. Tak, tak malowane krowy i owieczki na błękitnych wstążeczkach. To pierwszy zwiastun zwrotu ku rozbudowanej fabule i scenerii ogrodów. Z całym szacunkiem dla francuskiej królowej, dziś określimy to jako kicz na całego! Cóż…takie było rokoko i początki tzw. nurtu ogrodów krajobrazowych. A teraz pochylmy się nad opisem jednego z naszych rodzimych, sztandarowych ogrodów. Tak Puławy końca XVIII wieku opisuje Longin Majdecki*:
`(…) domki mieszkalne dla księżnej i osób zaprzyjaźnionych, altany, (…), gołębniki, domek rybacki, ptaszarnia, meczet turecki, oranżeria, mleczarnia, stajenka, bróg siana, wiatrak, dąb z pokoikiem i inne.`
Dąb z pokoikiem, meczet, stajenka – aaa, czujecie ten klimat? I to wszystko na terenie jednego ogrodu. Fakt, dużego parku, ale jednak zamkniętego na pewnej ograniczonej powierzchni którą można pokonać kilkunastominutowym spacerem. Taka była moda tamtych lat, to było wtedy trendy, choć dziś brzmi jak jakaś kiczowata wyliczanka.
Weźmy sobie jeszcze inny obiekt tamtej epoki, a mianowicie warszawski Mokotów: wieża z gołębnikiem i pawilonem mauretańskim, groty, sztuczne ruiny, chaty, altany chińskie, szałas indyjski, eksedra koryncka, ptaszarnia, pasieka, kaskady, mostki, sarkofag… i tak dalej, i tak dalej.
Brzmi jakby ogrodnik czegoś się nawdychał. Ale nic z tych rzeczy, to po prostu założenia trendu tzw. ogrodów sentymentalnych, stanowiących jeden z nurtów szerokiego pojęcia ogrody krajobrazowe.

Sztafaż i sceneria ogrodowa, czyli o krasnalach językiem nauki.

To właśnie na etapie kształtowania się nurtu ogrodów sentymentalnych wykrystalizowało się pojęcie* sztafażu i scenerii ogrodowej.

Sztafaż – ludzie (krasnale?) i zwierzęta lub niewielkie sceny rodzajowe, wprowadzane do kompozycji krajobrazowej celem jej upiększenia i ożywienia; rozpowszechniony w ogrodach krajobrazowych XVIII i XIX wieku.

Sceneria – zespół form architektonicznych, rzeźbiarskich, roślinnych, terenowych i wodnych w określonym układzie dla wywołania określonych nastrojów i wrażeń u widza, stosowana na szeroką skalę w ogrodach krajobrazowych XVIII i XIX wieku.

Do dziś pojęcie sztafażu jest używane w wielu dziedzinach sztuki, choćby w fotografii. Sztafaż bowiem, jako pojęcie, nie ma w założeniu wydźwięku negatywnego, kojarzonego z kiczem, bezguściem. Wszystko zależy od sposobu w jaki wprowadzamy sztafaż do kompozycji, także tej, ogrodowej.

A co ja myślę o krasnalach?

Wiem, że wielu z Was jest ciekawych mojej opinii co do ogrodowych krasnali. Żeby odpowiedzieć Wam szczerze co myślę o krasnalach w ogrodzie musiałam najpierw przywołać szersze pojęcie sztafażu. Bo krasnale ogrodowe pod to pojęcie absolutnie podchodzą i ja właśnie tak je postrzegam. Krasnale, bocianki, wiatraczki, żabki, amorki i wszelkie inne figurki i figuraski. To ogrodowy sztafaż w dzisiejszej odsłonie. I powiem tak: absolutnie nie jestem przeciwna sztafażowi stosowanemu w wysmakowany, przemyślany i uzasadniony sposób. To, jak widzicie, jest pewien trend obecny w ogrodach od stuleci. Estetyka i potrzeba która ma swoją historię.
Wracając jednak do dzisiejszego sztafażu i krasnali, jak zawsze można zrobić to samo dobrze i źle. Tak samo jest ze sztafażem. Można używać go umiejętnie, a można całkowicie się w tym pogubić.

krasnale ogrodowe
Takie krasnale ogrodowe mogą stanowić ozdobę i atrakcję aranżacji zwłaszcza nowoczesnego ogrodu. Takim krasnalom mówię TAK. źródła : 1. www.homeform.de 2. www.wohnidee.wunderweib.de 3.www.das-tropenhaus.de 4.www.etsy.com/listing/88017157/handmade-modern-vintage-gnome-large 5. www.etsy.com/listing/88017157/handmade-modern-vintage-gnome-large 6. www.apartmenttherapy.com 7. www.atwestend.com/

Osobiście uważam, że używanie sztafażu (bo w tym kontekście myślę o krasnalach i tym podobnych), jeśli już w ogóle, powinno być oszczędne, zaś elementy dekoracyjne powinna cechować wysoka jakość wykonania i dbałość o szczegół. Można dobrać bardzo fajne dekoracje (nawet krasnale) nie koniecznie w ordynarnym, odpustowym stylu spod niemieckiej granicy (patrz ilustracja powyżej). Nie mówię nie wszystkim krasnalom jak leci. Sama, z własnej inicjatywy, nie postawię krasnala w ogrodzie, ale jeśli moja córka zapragnie taką figurkę lub poprosi o nią mój klient, podając sensowne argumenty, nie powiem nie. Postaram się znaleźć rozwiązanie akceptowalne z punktu widzenia estetyki kompozycji. Nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma ogrodowych życzeń, których nie można spełnić. Przyznam szczerze, że nawet lubię takie `beznadziejne`, z pozoru, wyzwania, a szukanie optymalnego wyjścia, klucza do rozegrania `sytuacji`, daje mi wiele satysfakcji i … zabawy. Może dlatego jedną z moich ulubionych gier są … szachy 🙂

Swoje krytykujecie, cudzego nie znacie!

Polska w wielu ogrodach krasnalami i wszelakim gipsowym sztafażem stoi. Nie oszukujmy się – zazwyczaj wygląda toto okropnie. Dobre przykłady i fajne rozwiązania w trendzie krasnalowym także istnieją co prezentowałam powyżej. Niemniej jednak dominuje tandeta i kompletny brak wyczucia. Ale jeśli myślicie, że to tylko polski i niemiecki problem jesteście w błędzie! Proszę bardzo – poniżej kilka przecudnych kadrów z ojczyzny Michała Anioła.

krasnale ogrodowe

krasnale ogrodowe

krasnale ogrodowe

 

*Majdecki L.; Historia Ogrodów. PWN; Warszawa 1981.

Podoba Ci się ten wpis? Polub, udostępnij wpis, podaj dalej 🙂

 

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Ogród przydomowy

2 komentarze

  1. Ogrodnik

    16 sierpnia 2015 przy 13:20

    Osobiście nie za bardzo mi się podobają jako element dekoracyjny ogrodu :/ Wolę zamiast tego wstawić jakąś ładną huśtawkę, leżak ogrodowy albo postawić altankę drewnianą 🙂

    Odpowiedz

  2. słowianka

    27 sierpnia 2015 przy 01:33

    Zdecydowanie przygarnęłabym do ogrodu kopię jednego z wrocławskich krasnali

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Wiosenna łąka kwietna z kwiatów cebulowych. Część 1.

Łąka kwietna najczęściej kojarzy się roślinami jednorocznymi, ewentualnie z nasadzeni…