Gry i zabawy ruchowe `na dwór`.

gry i zabawy

Jako dziecko bawiłam się bardzo dużo na dworze. Na porządku dziennym, niezależnie od pogody, były przeróżne gry i zabawy ruchowe. Odświeżam dla was moje, cudowne wspomnienia mając nadzieję, że skorzystacie z nich może jeszcze w te wakacje.

Badminton.

To moja ulubiona gra. Gram w niego od dzieciństwa. Gra cała moja rodzina. Uwielbiam ganiać z rakietką. W badmintona można grać w zasadzie wszędzie. Nie potrzebujecie nawet mieć ogrodu. Mój mąż, który wychował się w bloku z sentymentem wspomina granie `pod klatką`. Ja zaś pamiętam lotki wiecznie zawisające na drzewach… ech…

Zbijak i Dwa Ognie.

Można w nią grać w kilka osób. Jest nagminnie mylona z grą w Dwa Ognie. A to nie to samo. W obu grach są dwie drużyny o równej liczbie zawodników. Każda z drużyn zajmuje prostokątne pole. Pola stykają się dłuższym bokiem. Gracze rzucają w siebie piłką. Najlepiej do siatkówki. Jeżeli piłka dotknie przeciwnika – zostanie nią trafiony schodzi z boiska. Jeżeli złapie piłkę to zawodnik może zbijać członków przeciwnej drużyny. Wygrywa drużyna która pierwsza zbije wszystkich rywali. W przypadku Dwóch Ogni każda z drużyn wybiera tzw. matkę, czyli kapitana. Matka stoi za zewnętrzną, dłuższą linią boiska po stronie przeciwnej drużyny – jak bramkarz) i przejmuje piłki które wylecą za linię pola. Matka również może zbijać. W przypadku gry w zbijaka nie ma matki, za to można używać więcej niż jednej piłki. Zabawa wówczas jest genialna.

Gra w gumę.

Klasyka gatunku. Ostatnio musi przeżywać renesans bo już kilka razy widziałam dziewczynki skaczące w gumę. Skakałam całe dzieciństwo. Kosteczki, kolanka, pedety (półdupki? :P), pas, paszki, szyja, rączki – pamiętacie? Na poziomie rączek już tylko gwiazda wchodziła w grę. Dwójki, trójki? Łezka w oku się kręci … A ile tych różnych gier było, ile kombinacji!

Siatkówka.

Przedstawiać nie trzeba. Można odbijać już w dwie osoby. Często grałyśmy tak z moją koleżanką z dzieciństwa lub kuzynami zwieszając siatkę między dwoma drzewami na podwórku… Smak wakacji w domu…

Chłop.

Kto nie rysował jako dziecko `chłopa` kredą na chodniku, ulicy czy po prostu patykiem na ziemi? To ostatnie to ja. Zabawa polega na skakaniu na jednej lub dwóch nogach przez narysowane pola. Nadaje się dla maluchów doskonale. Do dziś widzę czasem wymalowane chłopy (klasy) na warszawskich osiedlach. Super.

Raz, dwa, trzy Baba Jaga patrzy.

Zabawa dla przynajmniej trójki dzieci, lub dwójki i dorosłego. Jedna z osób wybrana na Babę Jagę staje odwrócona tyłem. Pozostali gracze ustawiają się w pewnej odległości od Baby Jagi. Gra polega na tym aby jak najszybciej dobiec do Baby Jagi. Jednak biec można tylko wtedy gdy Baba Jaga stoi odwrócona i nie patrzy. Co jakiś czas Baba jaga krzyczy swoje: raz, dwa, trzy Baba Jaga patrzy! Wówczas gracze muszą `skamienieć` i nie mogą się poruszyć do momentu w którym Baba Jaga nie odwróci się ponownie tyłem. Osoba która się poruszy odpada z gry.

Berek.

Genialna, prosta zabawa która do dziś jest bardzo popularna w przedszkolach. Przynajmniej moja u mojej córki jest nadal grana. Zasad nie trzeba przedstawić. Ja tylko chciałam wspomnieć o odmianach berka w jakie bawiłam się jako dziecko, czyli o berku kucanym i kręconym. Kucany polegał na tym aby uciekać w kucki, a kręcony na tym aby uciekając obracać się wokół własnej osi. Zwłaszcza ta ostatnia wersja jest dla nieco starszych dzieci.

Podchody.

Tę zabawę `przywiozła` moja starsza siostra z kolonii. Bawiliśmy się w nią w lesie i ogrodzie z kuzynami lub później gdy byłam zuchem na zbiórkach. W podchodach uczestnicy dzielą się na dwie grupy. Jedna z grup wyrusza do jakiegoś miejsca i zostawia po sobie ślady. Druga z grup ma za zadanie po tych śladach odnaleźć kolegów. Najlepsze podchody są nocą w lesie, ale w tych czasach brzmi to jak barbarzyństwo! (ech 🙂 ) Niemniej jednak polecam dla starszych dzieci z opiekunami. Oczywiście pod warunkiem, że dobrze znacie teren i umiecie się w nim w razie czego odnaleźć.

W tym wpisie znajdują się gry i zabawy oraz ich zasady, które ja zapamiętałam ze swojego dzieciństwa i w które bawiłam się z rówieśnikami i z rodziną. Jeżeli szukacie dalszych inspiracji polecam zajrzeć TUTAJ.

 

 

Podoba Ci się ten wpis? Polub, udostępnij wpis, podaj dalej 🙂

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Dziecko w ogrodzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Drzewa do ogrodu. Radykalna zmiana trendów.

Do lamusa odchodzą formy drzew i krzewów, które większość Polaków ma w swoi…