Ołomuniec, czyli mój typ na czeski weekend.

Ołomuniec (Olomuc) to jest takie miejsce do którego Polak trafia raczej przypadkiem. Za blisko, za mało egzotycznie. Kto tam by Czechy zwiedzał?

Takie pojęcie mamy o naszym południowym sąsiedzie i co najwyżej kultowa Praga wymyka się temu stereotypowi. Nadal mamy zakodowane, że najciekawsze to musi być na Zachodzie. A tu nic bardziej mylnego, bo w odległości około stu kilometrów od polskiej granicy znajdziemy prawdziwą perełkę – Ołomuniec.

Jest to spore miasto znane przede wszystkim z tzw. kolumny morowej. Jest gigantyczna. W życiu nie widziałam takiego giganta! Ponoć to najwyższa rzeźba w Czechach. Takie kolumny wznoszono w baroku, aby upamiętnić, uczcić pokonanie epidemii. Ta w Olomuńcu wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i chyba to najlepsza rekomendacja dla niej. Wznosi się na środku zabytkowego rynku.

 

olomuc

DSC09132

DSC09022

 

Kawiarenki, fontanny, dzieci, gołębie, lody, turyści… Czujecie klimat? No a sami turyści? Jest ich masa. Dużo anglojęzycznych oraz Azjatów z nieśmiertelnymi aparatami, kamerami, tabletami, komórkami i co tam jeszcze zdjęcia pstryka. Byłam naprawdę zaskoczona skalą ruchu turystycznego w Ołomuńcu.

Taka skala ruchu pociąga za sobą rozwój bazy noclegowej i gastronomicznej. Ja korzystałam dwukrotnie z Hotelu Ibis, odległego od centrum o kilka minut spaceru. Ja jednak zawsze byłam przejazdem i absolutnie satysfakcjonował mnie poziom sieciówki. Zresztą Ibis jeszcze w żadnym mieście mnie nie rozczarował. Ten w Ołomuńcu ma świetną oprawę zieleni: rabaty z ozdobnych traw i lawendy. Kawa na tarasie z taką rabatą przy nogach smakuje wyśmienicie. Natomiast jeżeli chcielibyście spędzić w Ołomuńcu np. weekend możecie wybierać z szerokiej oferty hotelowej. Niektóre hotele wydają się być być bardzo klimatyczne i fajne. Warto poszukać.

 

DSC09133

DSC09139

 

Jeżeli zaś chodzi o gastronomię to ja polecam Cafe Opera przy rynku. Zjecie tam obiadowo i deserowo. Trafiłam tam w stary, turystyczny sposób czyli patrząc gdzie siedzi najwięcej klientów. Cafe Opera pęka w szwach. Jedzenie jest pyszne, a desery powalają. Jeżeli jesteście z dziećmi w podróży to dostaniecie tam i klasyki takie jak pasta z sosem pomidorowym, naleśniki (oj jakie pyszne!) czy pizzę. Ceny są bardzo niskie, dla mnie która na co dzień patrzy na te warszawskie. Za obiad z napojami, desery ( w tym naleśniki z Nutellą i bitą śmietaną…) i kawę zapłacicie około 60 zł za 2 osoby i dziecko. Polecam również dwie specjalności Ołomuńca – sery i lody, które również kupicie przy rynku w bardzo fajnych lokalach.

 

DSC09103

DSC09100

 

Na tym blogu nie może zabraknąć zielonych akcentów. W Ołomuńcu polecam więc rozległy park miejski połączony z ogrodem botanicznym. Bardzo fajne miejsce gdzie m in. rozłożycie kocyk i poopalacie się na trawie. A jeżeli lubicie stare ogrody i klimaty w stylu Konstancina pod Warszawą możecie pokusić o wyprawę do starych dzielnic willowych otaczających Ołomuniec.

 

olomuc

 

Jestem teraz w podróży z moją rodziną. Nieplanowanej i niespodziewanej. Ale takie zawsze są najfajniejsze 🙂 Mój blog zapełni się więc niebawem dalszymi relacjami z mniej lub bardziej ogrodowych miejsc i mam nadzieję, że taka forma wpisów również przypadnie wam do gustu.

tekst alternatywny
Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Fajne miejsca

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sprawdź też

Ogród botaniczny w Leiden, czyli najstarszy ogród botaniczny w Europie Zachodniej.

Ogród botaniczny  (Hortus botanicus) w Leiden to miejsce pielgrzymek wielu botan…