Ogrody Majorki w pigułce.

Na Majorce można robić mnóstwo rzeczy. Wypoczywać w cieniu pierzastych palm, imprezować do białego rana, podziwiać piękne klify i przemierzać serpentyny górskich dróg, mierzyć się z wiekami historii obecnej na każdym kroku w postaci zabytków architektury, … Moja propozycja i sposób na Majorkę, to poznanie jej cudownych ogrodów.

Majorka to bardzo piękna wyspa. Dlatego boleje nad tym, że tak wielu osobom kojarzy się wyłącznie z imprezowaniem. Mam nadzieję, że tym wpisem uda mi się nieco odczarować, zdjąć to jednowymiarowe odium. Ja byłam na Majorce kilka razy. Każda podróż była dla mnie okazją do odkrycia coraz to nowych zakątków i walorów wyspy. Oczywiście udało mi się poznać czołowe, najbardziej znane ogrodowe miejsca na Majorce. Dziś, w nieco już wakacyjnym nastroju, proponuję wam krótki przegląd tych miejsc, które osobiście mogę zarekomendować. Wszystkie ukształtowały silne wpływy kultury arabskiej, co czyni je unikalnymi i niezwykle barwnymi.

 

Al Fabia.

al fabia1

Pierwszy ogród jaki zwiedziłam na Majorce. Mam do niego największy sentyment i chyba zrobił na mnie największe wrażenie. Magiczny, nieco tajemniczy, wręcz przytłoczony dusznym, tropikalnym gąszczem palm i splątanej, egzotycznej zieleni. Zieleń w Al Fabii jest wyjątkowo bujna i na myśl przywodzi las deszczowy, tropikalną dżunglę. W tym wszystkim ukrywają się elementy architektoniczne w postaci budynków, palców, ścieżek, schodów i ramp. Więcej o tym ogrodzie dowiecie się z wpisu: Al Fabia, najfajniejsze miejsce na Majorce.

 

La Granja.

la granja

Posiadłość podobna w formie i stylu do Al Fabii. La Granja to doskonale prosperujący obiekt agroturystyczny z elementami muzealnymi. Można tu zobaczyć typową ziemiańską willę – hacjendę wraz z całym folwarkiem, której wyposażenie nie zmnieniło się od początku ubiegłego wieku, a nawet miejscami sięga XVIII. W cenie biletu skosztujecie wybornego, lokalnego wina, ciast i serów. Atrakcją w La Granji jest imponujący wodospad i wypływający z niego strumień zasilające w wodę całą posiadłość, Na jej terenie w wielu miejscach można spotkać mniejsze lub większe fontanny, oczka wodne i cieki, a nawet tzw. zabawy wodne w postaci stołu z ukrytymi dyszami, który niespodziewanie rozpylał wodę na biesiadników. Więcej o tym ogrodzie dowiecie się z wpisu: La Granja, Majorka.

 

Banys Arabs w Palma de Mallorca

banys

Dość trudno trafić do tego miejsca zagubionego na starówce w stolicy wyspy Palmie.Jednak nasze trudy są absolutnie wynagrodzone. Oprócz świetnie zachowanego wnętrza arabskiej łaźni z X wieku (!) możemy podziwiać niewielki ogród dziedzińcowy, zamknięty czworobokiem przyległych budynków. Prawdopodobnie służył jako miejsce relaksu i spotkań towarzyskich po odprężającej kąpieli. Więcej o tym ogrodzie dowiecie się z wpisu: Banys Arabs, Majorka.

 

Ogrody Królewskie w Palma de Mallorca.

page11

Pod tą szumną nazwą kryje się niewielki, malowniczy park miejski w Palma de Mallorca, którego historia sięga czasów panowania arabskiego. Do dziś możemy w stolicy Majorki podziwiać ten eden z urokliwszych ogrodów arabskich na Świecie. To istna oaza zieleni, gdzie wsłuchani w szum licznych wodotrysków możemy naprawdę odpocząć po trudach zwiedzania stolicy w południowy słońcu. Ogrody są położone w bezpośrednim sąsiedztwie starówki i Katedry La Seu. Więcej o tym ogrodzie dowiecie się z wpisu:Ogrody Królewskie w Palma de Mallorca.

 

Botanicactus, czyli największy ogród botaniczny w Europie.

page

I jedyne miejsce którego rekomendację ograniczę do miłośników roślin i wszelkich maniaków botaniki. Pozostali mogą sobie odpuścić.Najfajniejszym miejscem w całym ogrodzie jest Montana de Cactus, czyli Wzgórze Kaktusów, które możecie podziwiać na moich zdjęciach. Wygląda fajnie i egzotycznie i faktycznie robi wrażenie. Resztę pominę litościwym milczeniem. Więcej o tym ogrodzie dowiecie się z wpisu: Botanicactus na Majorce.

 

Bodega Ribas. 

ribas

Na koniec miejsce do którego tak po prostu nie wejdziecie `z ulicy`. Prywatna posiadłość producentów wina i właścicieli ponad trzystuletniej winnicy. Udało mi się ją zobaczyć i sfotografować, dotrzeć tam, gdzie turysta nie dociera i gdzie jest ta prawdziwa Majorka. Dla mnie to majorkańska wisienka na torcie, której kawałkiem dzielę się zwami we wpisie W trzystuletniej winiarni, czyli pić wino i po prostu być.

 

 

tekst alternatywny
Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Fajne miejsca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Villa Barbarigo, czyli ogród, który zaczyna się od wielkiej epidemii …

Villa Barbarigo to znany, włoski ogród barokowy. Uosabia monumentalną, symboliczną dr…