Jak zrobić taras drewniany?

Mój taras drewniany powstał 5 lat temu i służy nam do dziś bez problemów. Zbudowaliśmy go w ciągu dwóch dni. Niedawno znalazłam w komputerze archiwalne zdjęcia dokumentujące jego powstawanie.

Mam niewielki ogródek o czym już wiecie. Jest tylko częściowo zaaranżowany mimo, że posiadam go od pięciu lat. Miał być to ogródek w stylu angielskim z kamiennym patio i wyniesionymi rabatami ujętymi w kamienne murki. Ja się dobrze czuje w takich uporządkowanych aranżacjach. W ogóle nie planowałam trawnika 🙂

Życie szybko zweryfikowało nasze plany. Kiedyś opiszę to dokładniej, ale tym razem chcę się skupić na tarasie. Z rożnych przyczyn bowiem zapadła decyzja o budowie tarasu z drewna.

Byliśmy wówczas na etapie wykańczania wnętrza domu i taras, siłą rzeczy, musiał być `ekonomiczny`. Miał być zresztą na dwa – trzy lata. Taka przejściowa prowizorka trochę. Okazał się strzałem w dziesiątkę i sprawdził się idealnie w naszym ogrodzie. Korzystamy z niego już piąty rok. Nasza prowizorka jest podejrzanie trwała 🙂

100_1222 PICT0001 PICT0002 PICT0003

Do budowy tarasu wykorzystaliśmy sosnowe deski tarasowe. Są one specjalnie ryflowane, czyli mają podłużne żłobienia pomagające odprowadzać wodę i zapobiegające ślizganiu się. To bardzo ważne aby do budowy tarasu używać takich, specjalnych desek. Mój sąsiad zrobił sobie ogromny taras ze zwykłych, gładkich desek. Katastrofa. Zwłaszcza zimą i po deszczu.

Drugą ważną sprawą, w przypadku jakichkolwiek `zabaw` drewnem w ogrodzie, jest jego zabezpieczenie. Zazwyczaj drewno które jest dedykowane `na zewnątrz` kupujemy już zaimpregnowane fabrycznie. Z moich doświadczeń wynika, że to za mało. Jeżeli chcemy cieszyć się drewnem na dłużej i mieć z nim tzw. święty spokój sięgnijmy po dodatkową ochronę.

My wszystkie elementy konstrukcyjne pomalowaliśmy Drewnochronem. Ważne aby malować pędzlem z każdej strony, nawet tam gdzie nie widać. Najlepiej nałożyć dwie warstwy preparatu. Ja od lat stosuję Drewnochron. Sprawdzał się u moich klientów i mam do niego zaufanie. Szkoda tylko, że wycofali mój ulubiony kolor `Sosna Pinia`. Był idealny, a dziś nie można go już kupić 🙁

Warstwę desek należy oprzeć na drewnianym stelażu – kratownicy. Budowa takiego stelażu to najcięższy i najtrudniejszy moment prac. Tu wszystko trzeba dobrze wymierzyć i wyliczyć. Najważniejsze jest zachowanie poziomu i właściwego spadku. Bo delikatny spadek każdy taras mieć musi, aby zapobiegać zastojowi wody opadowej. Nasza konstrukcja została wykonana na bazie sosnowych kantówek. Kantówki przycięte na równe długości obsadziliśmy w metalowych kotwach, które wbiliśmy w podłoże. Pamiętajcie, że do takiego nabijania należy używać dużego, ciężkiego młota. Nie uderzajcie bezpośrednio w słupek, ale np. w deskę położoną na nim. Zapobiegnie to zmiażdżeniu i deformacji jego powierzchni. Aby ułatwić sobie wbijanie, można podkopać niewielkie dołki w miejscu nabijania.

Kantówki nabijamy stopniowo, stale kontrolując poziom poziomicą. Aby wyjąć/podnieść taką nabitą kantówkę, w praktyce, trzeba ją odkopać i wbić od nowa. Nie ma na tym etapie miejsca na błędy.

Bardzo ważne jest również porządne zabezpieczenie elementów, które zetkną się bezpośrednio z glebą. Sam drewnochron wg mnie to za mało. Kiedyś do tych celów polecono mi Bitex, czyli preparat używany m in. do zabezpieczania podwozi i karoserii samochodowych. Bitex to doskonale sprawdza się do zabezpieczania drewna, tam gdzie potrzeba silniejszej ochrony. Przetestowałam go wielokrotnie u klientów z dobrym skutkiem.

Po nabiciu kantówek pionowych, wykonujemy poziome elementy stelaża. My zastosowaliśmy takie same kantówki. Warto aby poziomy stelaż był `zawieszony` nieco nad poziomem gruntu. Im mniej styku drewna z podłożem tym lepiej. 

Po złożeniu całej konstrukcji stelaża na wierzchu zamontowaliśmy deski, używając specjalnych wkrętów do desek tarasowych. Pamiętajcie o dylatacjach, czyli odstępach/szczelinach między poszczególnymi deskami. Każde drewno pracuje, czyli minimalnie odkształca pod wpływem czynników wilgotnościowych i termicznych. Szczeliny są potrzebne, aby ów proces mógł swobodnie zachodzić.

PICT0006
jeszcze nie pomalowany a już testujemy 🙂

Deski malowaliśmy również ze wszystkich stron. Najpierw, przed montażem od spodu. Po zamontowaniu całość zabezpieczyliśmy od góry, jednocześnie nadając kolor.

Zanim zamontowaliśmy deski, po ziemi rozprowadziliśmy kable, które przyszłości być może, wykorzystamy do oświetlenia tarasu w kilku miejscach 🙂

Taras drewniany ma wg. mnie mnóstwo zalet. Przede wszystkim, wykonany poprawnie, jest bardzo estetyczny i … trwały. Można uzyskać w zasadzie każdy kształt i formę. Ponadto drewno to `ciepły` materiał. W pełni doceniliśmy tę cechę zostając rodzicami. Nasze dziecko mogło swobodnie bawić się tarasie cały sezon, siedzieć na nim i raczkować. Nie byłoby to możliwe na żadnym innym materiale w takim zakresie. Sama czasem na moim tarasie czuję się jak na jakimś pomoście nad jeziorem, gdy siadam na jego brzegu. Bardzo fajny klimat.

Nasz drewniany taras powstał nieco przez przypadek i miał być chwilowym rozwiązaniem. Wszystko wskazuje jednak na to, że zostanie w naszym ogrodzie na dłużej 🙂 W tym wpisie oglądacie archiwalne zdjęcia z powstawania tarasu. W przygotowaniu mam wpis, gdzie już niebawem, zobaczycie mój taras w stanie współczesnym.

tekst alternatywny
Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Materiały

4 komentarze

  1. mirek32

    21 sierpnia 2014 przy 06:47

    ja zbudowałem taras z płyt Finezja marki bruk-bet finalnie wyszedł bardzo stylowy taras, który moja żonka świetnie urządziła

    Odpowiedz

  2. kiki

    14 lipca 2015 przy 18:04

    Wygląda że poszło Wam to naprawdę szybko 🙂 obecnie zastanawiamy się nad budową tarasu drewnianego. Mąż mówi że da radę zrobić to sam a ja mam tylko wybrać materiał. Więc póki co wybrałam modrzew syberyjski http://www.komplexmarket.pl/files/891481051/421-taras-modrzew-syberyjski,w_1200,_small.jpg chciałabym osiągnąć taki efekt kolorystyczny. Ktoś podpowie jakiego oleju użyć?

    Odpowiedz

  3. Ala

    29 czerwca 2016 przy 15:08

    Wygląda świetnie. Też mam drewniany taras, deski kupiłam w internecie, sprawdziły się w stu procentach.

    Odpowiedz

  4. Deski kompozytowe

    15 grudnia 2017 przy 10:52

    Rzeczywiści bardzo ładnie:) i na pewno cieszy, bo nie ma to jak samemu coś stworzyć;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

4 niezawodne patenty na równowagę w kompozycji przestrzeni ogrodu.

Brak równowagi kompozycji to jeden z błędów najczęściej popełnianych przy planow…