Wieniec wigilijny.

Nad stołem wigilijnym w domu moich Rodziców zawiśnie wieniec wigilijny. Ten sam, który dziś wam pokażę. Moja rodzina to tym razem mój `klient` i to jego gustem się tym razem kieruję 🙂 A gust jest bardzo tradycyjny. Kojarzący Święta Bożego Narodzenia z zielonymi gałązkami, czerwienią, bielą, złotem, szyszkami 🙂 

DSC06885

DSC06871

DSC06872

DSC06873

 

W moim rodzinnym domu Święta widać 🙂 Nigdzie nie spotkałam się z tak fantastycznym podejściem do oprawy Świąt. I nie znaczy to, ze mamy w domu przysłowiowe cuda na kiju, a kasę wydajemy strumieniami na dekorację. Tu chodzi o coś zupełnie innego, magicznego, niematerialnego tak naprawdę. To co jest w nas 🙂 Wypaczcie ten brak pokory, ale w tym przypadku jestem mała chwalipięta 🙂 Wróćmy jednak do tematu. Mój wieniec kosztował mnie zero złotych 🙂 Oczywiście część rzeczy ja po prostu mam w domu. Ale tak naprawdę większość z nich ma każdy z Was. No może pistolet klejowy nie koniecznie, ale to zakup rzędu 15 – 20 PLN. Ja taki mam i działa bez zarzutu. Klei że hej. Do tego kilka gałązek, miękki drut,świeczki, nitka, suszone owoce i masa solna.

wieniec  wigilijny

DSC06886

DSC06887

DSC06895

DSC06918

Tę ostatnią przygotowuję następująco: szklanka soli + szklanka mąki + 1/4 szklanki wody (około, najlepiej dodawać stopniowo). Zagniatamy ciasto. Ja nawet nie wałkuje tylko rozpłaszczam czym leci i foremkami do ciastek z moją Córką wycinamy świąteczne kształty. I już. Potem suszę na ciepłym grzejniku przez dobę. Potem podkradam Małej zwykłego mazaka i dekoruje, w tym przypadku w bardzo świąteczne motywy czerwono -białe.Można malować plakatówkami, czymkolwiek. Takie równe dziurki robię słomką do napojów 🙂

wieniec

DSC06930

DSC06939

Wieńca nie nauczę Was na blogu zaplatać, ale to banał. Ja nie mam czasu wiecznie, więc się nie wczuwam. Mój zajął mi 15 min. Trochę mam wprawy, ale jak tylko trochę poćwiczycie to wymajtacie takie wieńce, że hej! Dekoracje przykleiłam lub przywiązałam.Na razie wisi u mnie w domu i czeka 🙂 Polecam zdobienie `na wisząco`, zwłaszcza dowiązywanie ozdób. Ostatnia ważna uwaga: poziomowanie wieńca. czasem trzeba skrócić któryś ze sznurków podtrzymujących wieniec aby uzyskać poziom. Róbcie to na końcu, po zawieszeniu wszystkich ozdób, bo tak co chwile będzie wam się zmienić punk ciężkości i będziecie walczyć z poziomem w nieskończoność. Warto aby wieniec miał  min. 4 sznurki podtrzymujące – odciąg. To pomoże uzyskać poziom. Trzy to wg mnie za mało. Wieniec można robić również na rusztowaniu, np. krzyżaku czy `gwiździe` z kołków czy gałęzi. Doskonale nadają się brzozowe.

tekst alternatywny
Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Ogród przydomowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

4 niezawodne patenty na równowagę w kompozycji przestrzeni ogrodu.

Brak równowagi kompozycji to jeden z błędów najczęściej popełnianych przy planow…