Błędy w ogrodzie jakie popełniamy jesienią. Na co zwrócić uwagę?

jesień w ogrodzie

Błędy w ogrodzie, które popełnimy jesienią mogą mieć nieodwracalne skutki. Podejmowane działania powinniśmy opierać nie tylko na wiedzy ogrodniczej ale także na bacznej obserwacji tendencji pogodowych.

Jesień to dynamiczny czas w przyrodzie. Aura staje się nieprzewidywalna, wariujący klimat płata figle. Ogrody wymagają sporo pracy. Łatwo w ferworze ogrodowej walki popełnić błędy w ogrodzie.

 

Z moich obserwacji wynika, że najczęściej popełniane błędy w ogrodzie jesienią to:
  • Pozostawienie liści na trawniku. Dokładne, systematyczne usuwanie opadłych liści z trawnika jest konieczne. Ich zaleganie sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów, a w konsekwencji pogorszeniu się kondycji i wyglądu murawy. O ile pozostawienie liści na rabatach jest nawet wskazane, o tyle nie ma mowy o ich zaleganiu na trawniku
  • Pozostawienie zbyt długiej trawy. Zmiany klimatyczne powodują, że wydłuża i rozregulowuje się schemat wegetacji. Trawa rośnie często dłużej niż się tego spodziewamy. Tak samo jak nie wolno pozostawić na trawniku zalegających liści tak samo nie wolno zostawić zbyt długich blaszek liściowych. Należy „sprytnie” wycyrklować z terminem ostatniego koszenia, aby trawa już nam nie urosła przed zimą.
  • Nawożenie nawozami azotowymi. Azot hamuje proces drewnienia, co z kolei obniża mrozoodporność roślin. I to bardzo. Zarówno drzewa jak i krzewy, jak też trawnik nie powinny być jesienią nawożone nawozami z azotem w składzie, gdyż zaburzymy naturalny proces przygotowania się roślin do zimy i niskich temperatur.
  • Pozostawienie wody w systemie nawadniającym oraz innych elementach drobnej wodnej infrastruktury wodnej. To częsty błąd popełniany przez posiadaczy automatycznego nawadniania. Woda podczas mrozu zamarza i powoduje pęknięcia oraz nieszczelności. Należy również pamiętać o zakręceniu tzw. wody na ogród i ew. opatuleniu ujęcia o ile tego wymaga.
  • Zbyt wczesne okrycie roślin. Okrycie roślin we właściwym momencie jest bardzo istotne. Nie ma tu żadnych sztywnych reguł. Po prostu musicie obserwować pogodę. A ta płata nam przeróżne figle. Osobiście wyznaję zasadę, że lepiej późno niż za wcześnie. Nie ma mowy o montażu okryć w listopadzie. Najlepiej opatulić rośliny wówczas gdy zapowiadają dłuższe okresy obniżenia temperatur. Tzw. jesienne incydenty mrozowe i śniegowe nie są wg mnie podstawą do jakichkolwiek działań.
  • Ścięcie traw ozdobnych. Trawy ozdobne ścinamy wiosną. Litościwym milczeniem pominę pewne miasteczko gdzie, od kliku lat, co roku obserwuję trawy ścinane są „po całości” w ramach jesiennych porządków. Czasem ten sam błąd popełniają właściciele ogrodów przydomowych traktując trawy jak wszystkie inne byliny i tnąc jak leci.
  • Całkowite zaniechanie podlewania. Rośliny wymagają nawadniania w bezdeszczowych okresach przez cały rok pod warunkiem, że mamy dodatnią temperaturę powietrza. Należy też szczególnie obficie podlać ogród przed zimą. Rośliny często nie przemarzają ale usychają!
  • Niewłaściwe cięcie drzew i krzewów. Przez niewłaściwe rozumiem nieterminowe. Każdy gatunek ma swój termin cięcia. Ważny jest także sposób w jaki przycinamy roślinę. I choć nie zabijmy rośliny tnąc ją w niewłaściwym terminie to najczęściej pozbawimy ją szansy na kwitnienie i owocowanie w kolejnym sezonie. Ignorowanie zasad i terminów cięcia jest częstym grzechem nie tylko amatorów ale i wielu pseudofachowców.

 

 

Podoba Ci się ten wpis? Polub, udostępnij wpis, podaj dalej 🙂

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Ogród przydomowy

7 komentarzy

  1. Magda Barwy Ogrodu

    22 listopada 2016 przy 14:33

    A ja ciągle mam problem z podlewaniem przed zimą. Zobacz jak różne są kolejne jesienie. W zeszłym roku było bardzo sucho i kilka roślin mi nie przezimowało. Jak piszesz uschły, nie przemarzły. W tym roku – jest bardzo mokro, co też może być za-bardzo. I w ubiegłym i w tym roku rośliny bardzo długo są zielone, prowadzą wegetację, jeszcze teraz. Tak jak piszesz, nie można okryć ich zbyt wcześnie, ale też przejście w spoczynek zimowy nie jest powolne i stopniowe jak kiedyś. Podsumowując, zmienna aura wymagająca elastyczności w jesiennej obsłudze ogrodu jest dla mnie sporym wyzwaniem!

    Odpowiedz

    • Ania Stachurska

      22 listopada 2016 przy 15:19

      Oj tak, trzeba być czujnym i „czytać naturę” 🙂 każdy rok inny, trudno o reguły… Kiedyś miałam na blogu cykl: kalendarz ogrodnika ale wycofałam się z niego bo to bez sensu wobec wahań pogody. Przygotowuję kwartalnik 🙂 a i tak najważniejsze obserwacje + intuicja+wiedza 🙂

      Odpowiedz

  2. Ania

    22 listopada 2016 przy 14:54

    U mnie z liśćmi jest ten problem, że długo zalegają ale nie mogę ich zgrabić póki wszystkie nie opadną, gdyż niestety nie mam tyle czasu, a ogród jest duży.
    Z kolei okrywam rośliny dopiero w grudniu, bardziej szkodzą im wiosenne przymrozki niż zima.

    Odpowiedz

    • Ania Stachurska

      22 listopada 2016 przy 15:20

      najważniejsze, żeby nie zostały na całą zimę! Oczywiście, że wiosenne przymrozki groźniejsze tak samo jak długie okresy silnego mrozu – ale to temat rzeka na kolejny wpis :)))) Pozdrawiam!

      Odpowiedz

  3. Gaja

    25 listopada 2016 przy 09:37

    Zero błędów!

    Odpowiedz

  4. Łukasz W

    4 grudnia 2016 przy 18:02

    Jeśli ktoś ma problem z liśćmi to proponuje zainwestować w dmuchawę. Ważne aby liście nie były zbyt mokre, a i mokre czasem bez problemu da się zdmuchnąć w jedne miejsce, a później zebrać.
    Dmuchawa może również służyć jak „zmiotka” do podjazdu:)

    Odpowiedz

  5. Kasia

    6 grudnia 2016 przy 09:51

    Ja mam problemy z grabaniem liści ;/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Tulipanowe pola w Holandii, czyli jedna z najfajniejszych rzeczy jakie widziałam w życiu.

Tulipanowe pola w Holandii zwalają z nóg zapachem i kolorem. To jedna …