Zielona ściana na Mokotowie.

zielona ściana

Hasło `zielona ściana` elektryzuje architektów krajobrazu i miłośników ogrodów. Kojarzona jest z architekturą krajobrazu najwyższej próby. Od dwóch lat na warszawskim Mokotowie, w budynku należącym do Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, mamy największą, zewnętrzną, zieloną ścianę w Polsce.

Kilkanaście dni temu miałam okazję poznać tę realizację i jej historię z tzw. `pierwszej ręki`. Z Wojtkiem Wardeckim redaktorem bloga W Ogrodzie udaliśmy się bowiem do siedziby Fundacji na rzecz Nauki Polskiej na spotkanie z Prezesem Fundacji dr Tomaszem Perkowskim i Panią Dyrektor Katarzyną Demczuk, którzy nie tylko pokazali nam ten unikalny budynek od piwnic niemal po dach, to jeszcze opowiedzieli jego historię.

zielona ściana

Początek.

W 2008 roku Fundacja na rzecz Nauki Polskiej zakupiła przedwojenny budynek na warszawskim Mokotowie. Budynek wymagał gruntownego remontu. Postanowiono przeprowadzić go w zgodzie z zasadami budownictwa ekologicznego. Autoram tego nowatorskiego projektu jest pracownia  FAAB Architektura Białobrzeski | Figurski.

Budynek ekologicznie inteligentny.

Do budowy i wykończenia siedziby Fundacji użyto wielu materiałów pochodzących z recyklingu. Zainstalowano system zbierania i odzyskiwania deszczówki oraz tzw. szarej wody. Do ogrzewania budynku wykorzystuje się tam pompy ciepła zmniejszające zapotrzebowanie na energię. Przewidziano pełną segregację odpadów, w tym organicznych, które po odpowiednim przetworzeniu są wykorzystywane do nawożenia „zielonej elewacji”. Pomieszczenia wewnątrz rozplanowano tak, aby maksymalnie wykorzystać światło dzienne do ich oświetlania. Płaski dach odpowiednio wzmocniono w taki sposób, żeby zalegającego śniegu nie trzeba było usuwać – by mógł stanowić dodatkową osłonę termiczną. Najistotniejszą inwestycję w ekologię stanowiła zielona ściana, którą już drugi sezon można podziwiać na fasadzie od ulicy Krasickiego. Dzięki zastosowaniu zaawansowanych technologii i materiałów, to doskonała izolacja budynku zapewniająca w ciepło zimą, a chłód latem w jego wnętrzu. Poprawia również mikroklimat wewnątrz budynku.

zielona ściana

zielona ściana

zielona ściana

Zielona ściana.

To pierwsza tego typu zewnętrzna inwestycja w Warszawie i pionierskie rozwiązanie w Polsce. Oprócz Warszawy, zieloną ścianę możemy podziwiać np. we Wrocławiu, czy Gdyni. Niestety polskie warunki klimatyczne nie sprzyjają trwałości tego typu inwestycji. Opinię tę potwierdza dr Tomasz Perkowski opowiadając, iż nie obyło się bez pewnych komplikacji przy wprowadzaniu pomysłu zielonej ściany w życie.
Na początku planowano założenie zielonych ścian na wszystkich czterech (!) elewacjach. Okazało się jednak, że początkowo przyjęta technologia nie zda egzaminu w polskich realiach. Trzeba było zweryfikować metodę i zakres prac. Finalnie ścianę założono na frontowej fasadzie wykorzystując technologię opracowaną przez Sempergreen® Vertical Systems.zielone ściany

zielone ściany

zielone ścianyDobór gatunkowy.

Na około 260 m2 zielonej ściany posadzono 17 tyś roślin reprezentujących 20 gatunków. Zaaranżowano ją tak aby była ozdobna cały rok. Rośliny umieszczano w specjalnych kieszeniach wypełnionych substratem co ułatwia ich ew. wymianę. Znalazły tam miejsce m in. byliny tj. krwawnik pospolity, przywrotnik ostroklapowy, niezapominajka kaukaska, goździk kropkowany, funkia, żurawka, bergenia, przetacznik kłosowy, kostrzewa sina oraz krzewy tj. dereń rozłogowy, pęcherznica kalinolistna, suchodrzew mirtolistny.

Nawadnianie.

Zaawansowany technologicznie, sterowany komputerowo system czuwa nad pionowym ogrodem. Stale monitoruje się m.in. stopień nawodnienia i skład mieszanki nawozowej. Rośliny są zaopatrywane w wodę i składniki mineralne za pomocą specjalnego układu nawadniającego, którego elementem jest specjalna geowłóknina tworząca „podłoże” dla roślinności.

Eksperyment.

Zielona ściana na tę skalę i w takich warunkach jest swego rodzaju eksperymentem. Jak mówi Prezes dr Tomasz Perkowski, po pierwszym sezonie część roślin wymagała wymiany, cześć gatunków nie zdała egzaminu. Ściana jest bardzo młoda i dopiero zyskuję dojrzałość. Jestem zdania, że z każdym rokiem będzie lepiej tak estetycznie, jak i kondycyjnie. Już teraz efekt jest imponujący. Zielona architektura na poziomie światowym!

Nie tylko zielona ściana.

Budynek w całości jest przykładem tak świetnej architektury krajobrazu, jak i architektury samej w sobie. Zwiedzając wnętrze budynku mamy wrażenie stałej łączności z otoczeniem, które przenika do wnętrza przez rozległe połacie szklanych okien. Nowoczesne, niebanalne wykończenie, jego wysoka jakość i wartość estetyczna imponują. Jednocześnie, obok nowoczesnych rozwiązań, możemy podziwiać przedwojenne, pieczołowicie zachowane fragmenty wykończenia wnętrz jak oryginalne schody z przepiękną, również oryginalną, mozaiką na półpiętrach.

zielona ściana

zielona ściana

zielona ściana

zielona ściana

zielona ściana

zielona ściana
W budynku Fundacji nic nie jest przypadkowe, wszystko zdaje się być logiczne i powiązane jedną myślą.  Uwagę, oprócz zielonej ściany, przykuwają także inne elementy zielonej architektury – ekstensywny dach nad wjazdem do garażu, tylny ogród z odwzorowanym motywem logo w rysunku nawierzchni, czy wreszcie zielony taras i schody pokryte po prostu murawą. To ostatnie, trawiaste rozwiązanie podoba mi się niemal tak samo jak słynna ściana!

W XXI wiek.

Siedziba Fundacji na rzecz Nauki Polskiej wytycza na rodzimym gruncie nowy kierunek, przeciera szlak, inspiruje i przenosi nas w faktyczny, namacalny wymiar XXI wieku. Chcę takich inicjatyw więcej. Chcę takich pomysłów, takich budynków, takiego podejścia więcej w Polsce, w Warszawie. Chcę żebyśmy właśnie tak niebanalnie zaczęli myśleć o naszej przestrzeni życiowej, o naszym środowisku, otoczeniu. Abyśmy zaczęli częściej łączyć innowacje technologiczne z naturą i otwartym, odważnym, innowacyjnym myśleniem.

 

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i wyczerpujące informacje Panu Prezesowi Tomaszowi Perkowskiemu i Pani Dyrektor Katarzynie Demczuk. Zapraszam na relację z tej wizyty również do Wojtka, dzięki inicjatywie którego, to spotkanie, w ogóle, miało miejsce!

Podoba Ci się ten wpis? Polub, udostępnij wpis, podaj dalej 🙂

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Ogrodnictwo miejskie

7 komentarzy

  1. […] Perkowskiemu i Pani Dyrektor Katarzynie Demczuk. Zapraszam na relację z tej wizyty również do Ani Stachurskiej abyście zobaczyli relację jej […]

    Odpowiedz

  2. Łukasz

    8 września 2015 przy 00:27

    Bardzo fajne sposób na zieleń w naszych miastach. Proponuje użyć alternatywy do domy w postaci mchu. Przykładowe zdjęcia w linku

    (Drodzy Goście, komentarze na tym blogu nie są miejscem na Waszą reklamę, pozdrawiam ania)

    Odpowiedz

  3. Inspirowani

    9 września 2015 przy 11:05

    Szkoda, że tak mało jest zielonych ścian w Polsce… Zamiast tego straszą reklamy „estetyczne inaczej”. Dobrze, że jako Polacy powoli wracamy do idei eko miast, po Łodzi już wędrują ukwiecone donice 🙂

    Odpowiedz

    • Ania Stachurska

      9 września 2015 przy 11:12

      Zielone ściany, myślę o tych zewnętrznych, to bardzo drogie przedsięwzięcie i ryzykowne w naszym klimacie. Dlatego jest ich tak mało…Myślę jednak, że z czasem, dopracujemy się metod i rozwiązań w pełni skutecznych naszych warunkach klimatycznych. A co do reklam… ech..temat rzeka, już dawno powinny być uregulowane te sprawy, bo często mam wrażenie, że np. nie jestem w Warszawie, ale w slamsach Bangladeszu (z całym szacunkiem dla Bangladeszu).

      Odpowiedz

  4. […] Ogrody wertykalne, czyli tzw. zielone ściany. Będą powstawać przede wszystkim we wnętrzach budynków, ale również, mimo niezbyt […]

    Odpowiedz

  5. Komserwis

    14 kwietnia 2016 przy 16:25

    popieramy takie rozwiązania z całego serca, w mieście gdzie jest coraz mniej zieleni tego typu akcenty rozświetlają miejską szarość

    Odpowiedz

  6. Sungarden

    18 sierpnia 2016 przy 11:43

    Odnośnie zielonych ścian w mieście, to znalazłem taką informację http://ogrodwcentrum.pl/via-verde-1000-wertykalnych-ogrodow/
    Wiem, że my nie Meksyk, ale takich filarów w Krakowie (i pewnie nie tylko w Krakowie) mamy dużo i można by je sprytnie wykorzystać, a czasami nawet z premedytacją zasłonić. Do tego filtrują powietrze (rośliny, nie filary). Może w końcu, a nawet ponownie Kraków stałby się maiastem ogrodów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Ogród bylinowy Hamm. Największy ogród bylinowy jaki widziałam!

Ogród bylinowy w niemieckim Hamm to największy i najstarszy ogród zaprojekt…