Przydomowy ogród zmysłów dla dzieci.

ogród zmysłów

Twój ogród przydomowy może w prosty sposób stać się rewelacyjnym miejscem dla rozwoju fizycznego i intelektualnego twojego dziecka. Krainą przygody i magii tuż za progiem domu. Wystarczy, że swój ogród przydomowy przekształcisz w ogród zmysłów dla dzieci kierując się zasadami hortiterapii. Brzmi skomplikowanie? Nic bardziej mylnego! Bo wszystko o czym tu przeczytasz zrobisz sam!

 

I. Przydomowy ogród zmysłów dla dzieci – teoria.

Nieco teorii tytułem wstępu abyś potem wiedział po co to robić i z czego to wszystko wynika. Ale jak bardzo nudzą cie takie wstępy, w drodze wyjątku, możesz przejść od razu niżej do części II Przydomowy ogród zmysłów dla dzieci – praktyka.

 

Zmień podejście.

Na początku chciałabym namówić cię do pewnej zmiany podejścia do miejsca zabaw dla dzieci w ogrodzie. Zazwyczaj ograniczamy się do myślenia o takim miejscu w kategoriach wydzielonej, mniej lub bardziej, przestrzeni gdzie ustawiamy obok siebie popularne zabawki tj. domek, zjeżdżalnia huśtawka, piaskownica. Tak trochę to chowamy, usuwamy na bok przynajmniej funkcjonalnie. Nie jest to, sam w sobie, zły pomysł. Ale nie jest jedyny i z punktu widzenia twoich dzieci nie optymalny. Bo przecież dzieciaki w ogrodzie są i tak wszędzie, w praktyce korzystają z całej jego powierzchni, a co ciekawe z zabawek stosunkowo rzadko, zwłaszcza te starsze.

Dlatego tu warto wyjść im naprzeciw tworząc często bardzo prostymi, tanimi, środkami program atrakcji i funkcjonalności, który z jednej strony uatrakcyjni dzieciakom pobyt na świeżym powietrzu, ale co ważniejsze, pozwoli stymulować ich rozwój fizyczny, intelektualny, pozwoli budować wrażliwość i ciekawość świata, pobudzi kreatywność i samodzielność, zaangażuje zmysły.Innymi słowy absolutnie wyjdzie im na zdrowie psychiczne i fizyczne, a nie dość tego będzie stymulować rozwój intelektualny!

Innymi słowy namawiam cie do aranżacji ogrodu jako jednego, wielkiego placu zabaw, na którym co krok można coś odkrywać, zdobywać, z czym się mierzyć, w coś bawić.

`Dzieci nie potrzebują do zabawy dużej liczby skomplikowanych urządzeń i sprzętów, ale tak naprawdę potrzebują możliwości zabawy.`[1]

Nie znaczy to, że masz porozstawiać huśtawki i piaskownice po całym terenie. NIc z tych rzeczy. Jak chcesz możesz trzymać je nadal zgrupowane w jednym miejscu. Chodzi o to aby oprócz tego wyznaczonego miejsca stworzyć dzieciakom atrakcje w innych miejscach ogrodu w ramach jego `normalnego` zagospodarowania. Czyli żeby np. w zwykłą ścieżkę choćby z kostki wbudować fragment z różnych materiałów, o różnych fakturach, albo warzywnik i zielnik urządzić tak by dzieci miały wygodny dostęp do grządek gdzie będą mogły podjadać `prosto z krzaka`. Więcej patentów znajdziesz poniżej w II części praktycznej.

Kontakt z naturą jest bezcenny.

`Bezpośredni kontakt dziecka z szeroko rozumianym światem przyrody ma znaczenie w jego rozwoju psychofizycznym i kształtowaniu osobowości. Młody człowiek najwięcej poznaje i uczy się poprzez zabawę. (…) Naturalne otoczenie wytwarza pozytywne fizjologiczne i psychologiczne reakcje, zmniejsza stres i wywołuje ogólne uczucie spokoju i zadowolenia. (…) Naturalny plac zabaw to miejsce przeznaczone do zabawy, w którym wykorzystuje się lokalną roślinność, (…) ukształtowanie terenu, organiczne materiały`  [1]

Kluczem jest hortiterapia.

Wspaniałą dziedziną nauki, której założenia należy absolutnie wykorzystywać przy realizacjach idei naturalnych placów zabaw, jest hortiterapia. Ja interesuję się tą dziedziną od dłuższego czasu i coraz częściej wykorzystuje w moich projektach.

Hortiterapia (łac. hortus – ogród) polega na wykorzystaniu ogrodu i roślin do terapii. Można ją podzielić na bierną (tj. spacerowanie po ogrodzie, aktywność fizyczna, doznania zmysłowe i estetyczne) oraz czynną (np. praca przy uprawie i pielęgnacji roślin – sianie, sadzenie, zbieranie owoców). Celem terapii jest ograniczenie stresu poprzez przebywanie wśród zieleni oraz zadowolenie pacjentów z pielęgnowania roślin. [2]

Zadaniem hortiterapii jest terapia, pobudzanie, stymulowanie i rozwój człowieka poprzez doznania zmysłowe.

Hortiterapia, niegdyś wykorzystywana głównie w terapii różnorodnych schorzeń i rehabilitacji, dziś coraz częściej stanowi narzędzie i inspirację do aranżacji zielonych przestrzeni funkcjonowania człowieka. Szczególną rolę odgrywa w przypadku aranżacji przestrzeni dla dzieci i młodzieży, od ogrodów przydomowych po ogrody szkolne, na które moda powraca w ostatnich latach.

 

ogród zmysłów

Przydomowy ogród zmysłów dla dzieci.

Kluczowym założeniem hortiterapii jest oddziaływanie na wszystkie, i poprzez wszystkie, zmysły na człowieka.

Smak, dotyk, węch, słuch, wzrok to kluczowe narzędzia horiterapii. To także narzędzia, drogowskazy którymi możesz posłużyć się aranżując swój ogród przydomowy pod kątem stymulacji rozwoju i aktywności twoich dzieci.

Jak zobaczysz, czytając dalej, nie chodzi o to aby jakoś specjalnie kształtować kompozycje, robić jakieś konstrukcje, udziwnienia, inwestycje. Chodzi raczej o to by świadomie wpisać takie elementy kompozycji i wyposażenia w ogród i dzięki temu otworzyć przed dzieciakami lawinę nowych możliwości. Z drugiej strony świadome posługiwanie się, inspirowanie narzędziami hortiterapii pozwala nam na stymulowanie i aranżowanie aktywności dzieci, pokazywanie nowych możliwości, inspirowanie. W czasach gier komputerowych, izolacji od otaczającego świata w imię zasad bezpieczeństwa, to bardzo ważne, abyś znalazł chwilę czasu na zachęcenie, a czasem wręcz nauczenie dziecka, korzystania z ogrodu, kontaktu z naturą i korzystania z jej dobrodziejstwa!

 

II. Przydomowy ogród zmysłów dla dzieci – praktyka.

Wykorzystaj zmysł dotyku.

Wprowadź zróżnicowane faktury i materiały od gładkich po szorstkie i drapiące, od ciepłych po zimne, od suchych po mokre itd.
Fakturę w ogrodzie można wprowadzać wszędzie od poziomu ziemi, czyli na ścieżkach, przejściach, poprzez ściany, ogrodzenia, donice, pojemniki,, siedziska etc. tak by dać użytkownikom możliwość odbioru różnych faktur podczas leżenia, siedzenia, chodzenia. Oto garść praktycznych pomysłów:

  • Wykorzystaj różne faktury roślin, bawcie się w nazywanie, wyszukiwanie, sprawdzanie, zestawianie na zasadzie przeciwieństw i podobieństw. Przykładowe faktury: owłosione i miękkie (czyściec wełnisty) szorstkie i chropowate (słoneczniczek szorstki, żylistek szorstki) , twarde (sukulenty np. rojniki), gładkie (kora młodej brzozy), kłujące (mikołajek iberyjski, jukka, iglaki tj. świerk, jałowiec), puszyste (kwiatostany perukowca podolskiego, miskantów)

ogród zmysłów

  • Wykorzystaj wzory i faktury materiałów, możesz zrobić specjalną ścieżkę, czy placyk gdzie zastosujesz różne rodzaje materiałów obok siebie. Może to być na stałe lub okazjonalnie na zasadzie doraźnej instalacji. Najprostsza zabawa polega na tym, że dziecko z zamkniętymi lub z zawiązanymi oczami może po takiej ścieżce chodzić i zgadywać na czym stoi, opisywać cechy podłoża na zasadzie szorstkie, gładkie, ciepłe, zimne. A oto rodzaje materiałów jakie możesz wykorzystać aranżując powierzchnie do chodzenia: zrębki, kora, trociny, żwir, keramzyt, kamień, beton, cegła, drewno, słoma
  • Wykorzystaj wodę aranżując suche i mokre powierzchnie, a także różnorodne zabawy wodne. ogród zmysłówTo jedna z najlepszych aktywności ogrodowych dla dzieci w ciepłe, letnie dni. Niech się zamoczą od stóp do głów. Ważne też aby miały możliwość samodzielnego eksperymentowania np. tworzenia konstrukcji po których wlewana woda będzie spływać na ziemię. Możliwości jest wiele, a dziecięca inwencja nie zna granic. Wystarczy wskazać kierunek i … pozwolić czasem się pobrudzić, zamoczyć!

Wykorzystaj zmysł smaku.

Tu nie ma co zbyt długo się rozwodzić. W ogrodzie przydomowym ( a nawet na miejskim balkonie) gdy masz dzieci po prostu powinieneś mieć choćby mikro strefę z jadalnymi owocami, warzywami i ziołami. Co więcej powinieneś wiedzieć co w ogóle masz w ogrodzie, czyli które rośliny można zjeść, a które są trujące. Uważaj, bo trujących jest wiele, z pozoru niewinnych roślin ogrodowych. Natomiast choćby trawa trująca nie jest i nic nie stoi na przeszkodzie aby dzieciaki ją czasem skubnęły. Moje szczere przerażenie budzą dzieci które boją się (tak! boją się!) boso przejść po trawie. O rodzicach którzy tego zabraniają nawet nie wspomnę.

Jestem też absolutnie przeciwna terrorowi mycia warzyw i owoców zawsze i wszędzie. Otóż, o ile prowadzicie ekologiczną uprawę to nic nie stoi na przeszkodzie aby zajadać prosto z krzaka. Od kilku, a nawet wielu, ziarenek piasku się nie umiera. 

 

ogród zmysłów dla dzieci

Ważne aby pozwolić dzieciom dotykać, próbować `z krzaka` nie tylko owoce, ale choćby warzywa tj. sałata – różne gatunki, jarmuż, kapusta, szczypiorek, natka pietruszki, zielony groszek, pomidory a także zioła np. mięte, bazylię. Co więcej namawiam was do uprawy jadalnych kwiatów (kwiaty lilaka, czyli bzu, nasturcji, bratka, nagietka) i oczywiście próbowania ich. To są genialne, rozwijające zabawy!

 

Wykorzystaj zmysł węchu.

Zapachy zostają z nami na całe życie. Stymulują nasze zmysły, wpływają na nasze emocje, uwrażliwiają, odprężają, uspokajają. Warto wprowadzać maluchy w świat zapachu, uwrażliwiać je na zapachy, zachęcać do ich odkrywania, zauważania, identyfikowania np. z konkretnymi roślinami, warzywami, ziołami. Świetna zabawa to odgadywanie rośliny, przedmiotu wyłącznie po zapachu bez możliwości oglądania.

  • Posadź w ogrodzie rośliny o intensywnie pachnących kwitach np. lilak Mayera Palibin, róże, konwalie, groszek pachnący, jaśminowiec, nagietki, fiołki, maciejkę,
  • Zioła, zwłaszcza na słonecznych, suchych stanowiskach wydzielają przyjemny zapach.
  • Warto mieć świadomość, że również owoce i warzywa mają swój charakterystyczny, często mocny zapach np. koper, pietruszka, cebula, truskawki czy pigwowiec.
  • Zwróć uwagę, że zapachy ogrodu to nie tyko pachnące kwiaty, ale także mniej nobliwe wonie jak choćby (cudowny moim zdaniem) zapach ziemi i skoszonej trawy, zapach kompostu (tak, tak, bo czemu nie?) czy zapach ogniska lub jesiennych liści zgrabionych na kupki.

 

Wykorzystaj zmysł słuchu.

Dźwięki przyrody, ogrodu to najpiękniejsza i najstarsza muzyka – szum drzew, śpiew ptaków, bzyczenie pszczół, cykanie świerszczy. ogród zmysłów dla dzieciTo dźwięki które towarzyszą niemal każdemu skrawkowi zieleni. Można jednak pokusić się o kilka zabiegów które urozmaicą i wzbogacą twoją ogrodową orkiestrę, zachęcając dzieci do dźwiękowych eksperymentów.

  • Posadź rośliny które wydają na wietrze charakterystyczne, szeleszczące dźwięki np. ozdobne trawy czy miechunkę
  • Postaw na szemranie wody instalując nawet niewielką fontannę czy kaskadę
  • Posadź miododajne rośliny przywabiające pszczoły, zamontuj domki dla owadów
  • Możesz kupić lub wykonać samodzielnie (najlepiej wspólnie z dzieciakami) specjalne instalacje dźwiękowe które poustawiasz lub pozawieszasz w ogrodzie tj. wietrzne dzwonki. Fajnie jeżeli dzieci będą miały możliwość `zagrania` w jakiś aktywny sposób na tej instalacji.

Wykorzystaj zmysł wzroku.

Masz tu pole do popisu. W zasadzie wszystko co nas otacza, co widzimy odbieramy właśnie zmysłem wzroku najpełniej. W swoim ogrodzie możesz zastosować kilka rozwiązań które uatrakcyjnią odbiór przestrzeni przez twoje dzieci, uwrażliwią je na kolory, rozwiną wyobraźnie. Dzieci potrzebują kolorów.

ogród zmysłów

  • Możesz podzielić ogród na strefę aktywności (kontrastu)strefę wyciszenia (harmonii). Wprowadź żywy kolor, zastosuj barwy i zestawienia kontrastowe (zielony i czerwony, pomarańczowy niebieski, biały czarny, biały i czerwony) tam gdzie przewidujesz największą aktywność fizyczną. Zgodnie z założeniami hortiterapii każdy ogród zmysłów powinien oferować użytkownikom zacienione miejsce odpoczynku a także zaciszne schronienie gdzie będą mogli wyciszyć się, medytować np. osłonięta polana, intymny kącik. W strefie wyciszenia i mniejszej aktywności wprowadź barwy i zestawienia harmonijne (zielony i żółty, fioletowy i błękitny, pomarańczowy i czerwony).
  • Pamiętaj jasne pomarańcze, żółcie i czerwienie są związane z energią i stymulacją podczas gdy błękity, zielenie i biele są bardziej uspokajające, wyciszające.
  • Warto sadzić graficzne i wesołe rośliny tj. słoneczniki, szczególnie gdy masz bardzo małe dzieci, gdyż te najlepiej konotują w przestrzeni właśnie tego typu formy
  • Warto posadzić rośliny które przyciągają motyle np. lawenda, zamontować poidełko by przywabić ptaki i owady, zimą zamontować karmnik by przyciągnąć ptaki
  • Pamiętaj, ze kolor to nie tylko kwiaty, ale także igły, liście, a także kolor nawierzchni, elewacji, elementów wyposażenia.
  • Zmysł wzroku to nie tylko kolor (choć na tym skupiamy się najbardziej) ale także kształt, forma.

 

Powyżej omówiłam pięć podstawowych zmysłów którymi zajmuje się hortiterapia. Ty w swoim ogrodzie możesz także stworzyć warunki do rozwijania zmysłu równowagi, koordynacji, orientacji urządzając miejsca do wspinania, turlania, tarzania się, czołgania, skakania i tym podobnych aktywności fizycznych. I znowu nie musisz inwestować dużych funduszy. Wystarczy usypać dzieciom górkę, zawiesić linę lub drabinkę na drzewie, powiesić huśtawkę, zrobić równoważnie, tor przeszkód z drewnianych pniaków, rozstawić trampolinę (w wersji na bogato) i gotowe. Możesz tez pokusić się o żywy tunel lub altanę z wierzby wdrażając w swoim ogrodzie modną ostatnio, żywą architekturę

 

ogród zmysłów

.
Hortiterapia to jak pisałam to dziedzina wiedzy, metoda, wykorzystywana niegdyś w celach terapeutycznych. W niniejszym wpisie pozwoliłam sobie jednak pominąć te aspekty, `wyciągając` z hortiterapii wszystko co, co może przydać się każdym ogrodzie przydomowym. Zachęcam was do poszerzania wiedzy w tym zakresie, inspirowania się, eksperymentowania i przede wszystkim do wdrażania tych, często banalnych rozwiązań, na własnym podwórku.

Uwaga: niniejszy wpis nie porusza szerokiej problematyki aranżacji i urządzania specjalistycznych ogrodów sensorycznych (zmysłów) wykorzystywanych do terapii, wspomagania leczenia schorzeń i zaburzeń zdrowia fizycznego i psychicznego, a jedynie przybliża i sygnalizuje wybrane założenia hortiterapii i ich wykorzystanie w ogrodach przydomowych.

 

Przygotowując wpis korzystałam z:

[1] dr inż. W. Gadomska, mgr inż. A. Mazur `Hortiterapia w rozwoju dziecka` Materiały z I Ogólnopolskie Seminarium Naukowe ` Hortiterapia jako jedna z form arteterapii` ; Olsztyn; 2014

[2] hortiterapia.blogspot.com

 

Podoba Ci się ten wpis? Polub, udostępnij wpis, podaj dalej 🙂

 

Wczytaj więcej powiązanych artykułów
Wczytaj więcej Dziecko w ogrodzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Czysta woda bez glonów w stawie kąpielowym.

Warunkiem skutecznego uzdatniania wody w stawie kąpielowym jest filtracja. Skuteczne …